Taki proboszcz

Ksiądz Jerzy Lubiński jest proboszczem parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Ustroniu Morskim od  26 lat. To postać znana, szanowana nie tylko przez mieszkańców Ustronia. Jego ogromny autorytet czy wręcz charyzma oparte są na głębokiej wierze w Boga i pełnej poświęcenia pracy duszpasterskiej w miejscu, do którego Bóg go posłał.
A oto ciekawostka o ks. Lubińskim, zamieszczona w Głosie Koszalińskim:
Głos Koszaliński: Organy trochę jak gigantyczne puzzle
Ksiądz Jerzy Lubiński, nie mogąc doczekać się organmistrza, zakasał rękawy i sam złożył 17-głosowe organy. Zajęło mu to dwa miesiące. – I zrobił to świetnie – mówi znany koszaliński organista Bogdan Narloch, który w poniedziałek da w kościele koncert. – I to bez jakiejkolwiek dokumentacji! Fenomenalna sprawa!

Czytaj dalej

Kościół w Ustroniu Morskim

 

Wakacje w Ustroniu Morskim przebiegają  spokojnie i dają mi to, czego od nich oczekiwałem. Pogoda do smażenia się na plaży prawie nie występuje. Przeważają za to dni nieco pochmurne, podczas których siedzenie na plaży jest jak najbardziej właściwe – wdycham jod, wiatr od morza przynosi oprócz słonej bryzy wiadomości o walce Totalnej Opozycji o władzę. I tak jak ten wiatr nie przynosi deszczu, tak i w Warszawie zapędy złodziei, kłamców, sprzedanych durniów i ludzi / jednak, muszę to przyznać, są nimi/  pragnących zachować władzę, sterowanych przez multimiliarderów i władców tego świata – spełzają na niczym. Tej batalii wygrać nie mogą – nawet gdyby obalili rząd i spalili wszystkich członków i sympatyków Prawa i Sprawiedliwości  na stosie.

Nie są w stanie zniszczyć prawdy, duszy i Boga. Jestem nieco /?/ wzburzony, po obejrzeniu wieczornych wiadomości i poznaniu scenariusza zniszczenia rządu przez jakiegoś znawcę przewrotu na Ukrainie. W tym scenariuszu jest założenie, że do pełnej destabilizacji państwa potrzebny jest powszechny strajk nauczycieli, za co ma odpowiadać Związek Nauczycielstwa Polskiego. Życzę powodzenia wichrzycielom porządku. Znając środowisko polskiej szkoły od lat czterdziestu / przecież takich znawców jak ja jest bardzo wielu /,  nauczyciele nie będą strajkować. Na pewno nie wszyscy. Jestem ciekaw, ile Soros zaproponuje mi forsy, abym do tego strajku przystąpił.

Jak tylko to zrobi, to dam ci znać.  Na pewno.

16 kroków w dół niejakiego Bartosza Kramka

Życzenia prezydenta dla Marcina Wolskiego

Marcin Wolski, dyrektor TVP 2, obchodzi dziś 70 urodziny. Prezydent Andrzej Duda przesłał mu najserdeczniejsze życzenia. – Jako twórca licznych słuchowisk, w tym legendarnego programu „60 minut na godzinę”, poprawiał Pan nastrój Polaków, co w komunistycznych realiach, zwłaszcza lat 80. ubiegłego wieku, było tak bardzo potrzebne – czytamy. Portal niezalezna.pl dołącza się do życzeń.

Wolski urodził się 22 lipca 1947 r. w Łodzi. Jest pisarzem, dziennikarzem i satyrykiem. Od 2006 r. do 2007 r. pełnił funkcję dyrektora Programu I Polskiego Radia. Od 2016 r. jest dyrektorem TVP2. Jest stałym felietonistą w „Gazecie Polskiej”.

Dodano: 22.07.2017 [13:08]       www.niezalezna.pl

foto: Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska/

Morze szumi tak samo

       Po trzynastu godzinach zobaczyliśmy morze. Po okradzionych z materiałów budowlanych autostradach, w kilometrowych korkach i godzinach stania w miejscu. Razem z innymi oddawaliśmy mocz na autostradzie, pęcherze nie wytrzymywały godzin w gorącym samochodzie. Nie wiem, czy ten mocz kierowców poprawił asfalt, na którym miały lądować  samoloty. Nie poprawił, bo pieniądze  z Unii są zamknięte  w willach, samochodach i biznesach tych, co byli blisko. A po Słowacji, Chorwacji i Bośni samochody jadą  szybko.

Morze powitało nas tak samo  jak wtedy. Jesteśmy w tym samym miejscu, w Ustroniu Morskim, już czwarty raz.  W tym samym, wygodnym i obszernym mieszkaniu, blisko plaży. Jak ci opisać widok z balkonu,  wychodzącego wprost na oświetlone neonami młyńskie koło, za którym, co wieczór, kupują  pamiątki ci, których na to nie stać ? Jak wejść do Biedronki z wózkiem, kiedy żaden wózek tu nie wjeżdża, wszyscy stłoczeni trzymają zakupy w rękach ?  Milionowe obroty na głodnych i spragnionych wypoczynku, przyjeżdżających nad morze po roku pracy na  dwadzieścia sześć  dni urlopu. Żeby wlać w przełyk więcej piwa i wódki, żeby zapamiętać  te wczasy, ich trzeźwe spojrzenie w krótkich przebłyskach świadomości.

A ja się modlę jak dawniej, odmawiam  tajemnice szczęścia  Brygidy, rozmawiam z moja mamą, Królową  Pokoju i jej synem, trzymając długo wyciągnięte w górę ręce. Ile  to jeszcze potrwa ?  Przecież dwudziestego  trzeciego września układ planet będzie znakiem końca. Czy objawienie drugiego sierpnia w Medjugorie wyjaśni zagadkę tego zmaterializowanego świata ?  Mam nadzieję, że jeszcze Boże nie teraz. Tylu ludzi się wciąż modli, to tak dużo i tak mało. W pogoni za mamoną, za szczęściem tego zbudowanego z podzielnych atomów wszechświata. Czy gdybyś Ty, o Panie,  nacisnął dzwonek do moich drzwi i powiedział, że mam iść za tobą teraz, nie żegnając się z rodziną stojącą za moimi plecami, rzucić wszystko – poszedłbym ? … chyba bym poszedł ?… Zostawiając wszystko za sobą, co zdobyłem przez całe życie.  Ale to wszystko przecież nie moje, nie miałbym żadnych talentów tak obficie mi danych przez Ciebie. Jestem nędznikiem,  sam  nic nie znaczę. Poszedłbym, tak mi się wydaje, poszedłbym. Czytaj dalej

Jak Amber Gold ?

Człowiek tak naprawdę szuka w życiu szczęścia. Jeżeli ktoś chce mieć dom, to dlatego, że wierzy, że to uczyni go szczęśliwszym, podobnie samochód czy zdrowie, a nawet relacje z ludźmi, choć oczywiście osób się nie posiada. Nawet gdy mówi się, że rodzic poświęca się dla dzieci, to przecież to poświęcenie czyni rodzica szczęśliwszym. I Bóg tego pragnienia szczęścia wcale nie chce nam zabierać. Przeciwnie, On nam to pragnienie wpisał w naturę i On chce nam to szczęście zapewnić. Dziś Jezus składa nam ofertę, procent, jakiego jeszcze nikt nie zaproponował: stokroć, czyli 10 000 procent! Oznacza to, że wpłacasz 1000 zł i wyjmujesz 100 000! Logicznie rzecz biorąc, nie da się lepiej zainwestować. Dlaczego więc tak rzadko ludzie z tej oferty korzystają? Ano zwyczajnie, boją się, że Pan Bóg, jak Amber Gold, nie wywiąże się z umowy. Po prostu nie wierzą Bogu. A szkoda. Cała rzecz polega bowiem na tym, by szukać szczęścia tam, gdzie można je rzeczywiście znaleźć. Jezus wskazuje drogę, a tym, którzy Mu zaufają, obiecuje: „stokroć tyle otrzymasz” i dorzuca jeszcze „mały bonus” – „i życie wieczne odziedziczysz”. Znasz lepszą drogę do szczęścia?

Ireneusz Krosny

Mam ledwie bliznę

Jeszcze raz wracam do tej piosenki. Niebo było dziś bezchmurne. Bezchmurne niebo i wielka cisza nad Medjugorie. Może tu kiedyś przyjedziesz, to będzie mi łatwiej opowiedzieć. Więc w przyszłym roku ? Mam super pensjonat, tanio, dobre jedzenie i rodzinna atmosfera. Możesz zostać jak długo chcesz. Dać ci adres i telefon ? Nie ma sprawy – zadzwoń – 601771672 lub napisz: cuberg@interia.pl.

Mam ledwie bliznę – Tadeusz Woźniak

 

Ty się tym zajmij !

Jezus mówi do duszy:

Dlaczego zamartwiacie się i niepokoicie? Zostawcie mnie troskę o wasze sprawy, a wszystko się uspokoi. Zaprawdę mówię wam, że każdy akt prawdziwego, głębokiego i całkowitego zawierzenia Mnie wywołuje pożądany przez was efekt i rozwiązuje trudne sytuacje. Zawierzenie Mnie nie oznacza zadręczania się, wzburzenia, rozpaczania, a później kierowania do Mnie modlitwy pełnej niepokoju, bym nadążał za wami; zawierzenie to jest zamiana niepokoju na modlitwę. Zawierzenie oznacza spokojne zamknięcie oczu duszy, odwrócenie myśli od udręki i oddanie się Mnie tak, bym jedynie Ja działał, mówiąc Mi: Ty się tym zajmij.

Sprzeczne z zawierzeniem jest martwienie się, zamęt, wola rozmyślania o konsekwencjach zdarzenia. Podobne jest to do zamieszania spowodowanego przez dzieci domagające się, aby mama myślała o ich potrzebach gdy tymczasem one chcą się tym zająć same, utrudniając swymi pomysłami i kaprysami jej pracę. Zamknijcie oczy i pozwólcie Mi pracować, zamknijcie oczy i myślcie o obecnej chwili, odwracając myśli od przyszłości jak od pokusy.

Oprzyjcie się na Mnie wierząc w moją dobroć, a poprzysięgam wam na moją miłość, że kiedy z takim nastawieniem mówicie: „Ty się tym zajmij”, Ja w pełni to uczynię, pocieszę was, uwolnię i poprowadzę. Czytaj dalej

Wspólnota Cenacolo


        Od kilku dni mieszkam w Medziugorie. To miasteczko w Bośni i Hercegowinie. To nasz, mojej żony i mój, już drugi pobyt  tutaj. Poprzednio byliśmy w 2015.  I przyjechaliśmy znowu. Sprawdza się porzekadło, że kto tu był raz, będzie i po raz kolejny.

Mówiąc szczerze, dwa lata temu to na mnie tak nie działało. Nie uczestniczyłem we wszystkich zajęciach, nie wszedłem na żadną z gór, na których Matka Boża się objawia. Teraz jest zupełnie inaczej. Gdybym chciał ci to opowiedzieć słowami, to zniszczyłbym to.  Nie mam słów, ani ja, ani nawet Hemingway by ich nie miał, którymi dałoby się to opisać.  Każde słowo ogranicza to, co czuję, stawia mu granice, więc je fałszuje.

W bogatym programie pielgrzymkowym, przygotowanym przez Sekretariat Ewangelizacji z  Krakowa, była i ta wizyta we wspólnocie  Cenacolo.  Na pewno nie wiesz, co to takiego, więc ci to tu wyjaśniam.  To wspólnota młodych ludzi uzależnionych. Początkowo od narkotyków, potem od internetu, hazardu a nawet od seksu. Żyją razem, razem pracują i są razem szczęśliwi. Obejrzeliśmy film o siostrze  Elwirze  Petrozzi, założycielce tych wspólnot. Potem dwóch z nich opowiadało szczegółowo o swoich życiowych doświadczeniach. Na świecie jest kilkadziesiąt takich domów jak ten w Medjugorie. U nas najbliżej w Jastrzębiu-Zdroju. Może ktoś, kogo znasz,  potrzebuje pomocy. To go tam zawieź, samochodem albo pociągiem. I nie kupuj mu biletu powrotnego.  Niech sam na to zapracuje. Albo jak wielu z nich, zamiast powrotu do świata, tam zostanie.

Na pytanie z sali, kto się wami tu zajmuje i kto wyznacza wam zadania, Marco odpowiedział : Chrystus !

Wspólnota Cenacolo

Cudów nie ma, co nie ?

         Czy można dziś twierdzić, że ewolucji nie było? Czy można twierdzić, że człowiek pojawił się na ziemi od razu jako Homo sapiens?  Dziś pogląd taki często jest wyśmiewany, jako niedorzeczny i zaprzeczający nauce. Jednak zastanówmy się chwilę nad przemianą wody w wino, której Jezus dokonał w Kanie Galilejskiej. Gdybyśmy dali to wino do zbadania naukowcom, z pewnością powiedzieliby nam, gdzie rosły winogrona, ile w przybliżeniu lat wino musiało leżakować, by mieć tak wspaniały smak. Jednak wszystkie te naukowe stwierdzenia byłyby całkowitą bzdurą, bowiem to wino przed chwilą było wodą, nie pochodzi z winogron i nie leżakowało ani sekundy. Tak więc stanęlibyśmy wobec konfliktu dowodów naukowych z faktami. Dziś Jezus ucisza burzę i znowu można szukać naukowych uzasadnień zniknięcia burzy i być w całkowitym błędzie.

     Cud narusza porządek i nie sposób naukowo go wyjaśnić, dojść do rozwiązania zagadki. Co więcej, tzw. dowody mogą nas prowadzić w zupełnie ślepą uliczkę. Bóg jest Stwórcą rzeczywistości i zachowuje pełnię władzy nad nią, obojętnie, czy się z tym naukowcy zgadzają, czy nie.

    Cud Słońca w 1917r.