Kokot myśloł o niedzieli…

Cieszę się na najbliższy weekend, bo zamieszkają u nas na dni kilka Róża i Klara, wnuczki moje ukochane, z Katowic. Nie potrafią zapamiętać, że biegają w galotach po domu a nie w spodniach i nie jechały chyba jeszcze baną /pociągiem/. Ponieważ muzea, zoo i wesołe miasteczko są pozamykane, wymyśliłem w niedzielę wycieczkę do Nikiszowca. Jak nie nauczą się godać po naszymu tam, to kaj ? Córki habilitowanych doktorów polonistyki Śląskiego Uniwersytetu ?

Chciałbym z nimi usiąść w wagonie ciągniętym przez parowóz, gdzie okna zamykało się ciągnąć za parciane pasy. I chciałbym, żeby mój dziadek Emmanuel / Manuś/ w czerwonej czapce zawiadowcy stacji w Raciborzu – Dębiczu zagwizdał sygnał do odjazdu …

Dziś, kiedy to piszę, pada znów deszcz, podwórze jest mokre i trudno usiąść pod okapem wieczoru. Kości moje stare rozgrzewa jeno szklanka Ballantine’sa. Wyniki krwi mam bardzo dobre, mój rehabilitant zaleca więcej ruchu, a ja kocham moje dziewczyny – Funię i Zuzię, miniaturowe suczki czarno-srebrne sznaucerki. Szczególnie, gdy zasypiają na moich piersiach po dzienniku / dziennika nie oglądamy we trójkę /.

Kocham moją żonę, moje dwie córki, siedmioro wnucząt i dwóch zięciów. Kocham tych, na których moje psy szczekają na spacerze. Ale Ty Panie i Ty Maryjo z Medjugorie, zawsze jesteście na pierwszym miejscu, na srebrnym łańcuszka Matka Boża Szkaplerzna, wizerunek św. Benedykta i moja obrączka ślubna z 17 września 1977 r.

 

Gdzie są chłopcy z tamtych lat …

Przeciw wojnie. Był nim i pisał o jej okrucieństwach często tu wspominany Erich Maria Remarque. Ale dziś o Marlenie Dietrich gwieździe kina lat dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku. Opowiedziała się przeciw Hitlerowi i jego wojennym zapędom. Wracając do Niemiec z tournee nie weszła na ląd i pojechała do Stanów Zjednoczonych – nie chciała śpiewać dla nazistów.

Dziś przypomniała mi się jej piosenka z tego okresu:

Marlene Dietrich Sag mir wo die Blumen sind

 

 

Trudno pisać…

…wolałbym mówić, tak bliżej, czuć twój zapach. To nie jest takie proste, jak myślisz. Kiedy tygodnie mijają, a ja nie opuszczam mieszkania. Spacery z psami, usta zamknięte ciszą z maski. Droga do kościoła, ja nie prowadzę. Jak można o tym pisać, wciąż i wciąż. Telewizor jest głupi, dzienników nie oglądam. Czytanie męczy, lekcji za mało i nawet cóż to za lekcje – mówić do uczniów pozasłanianych maskami…

Wiem, jak uczyć fizyki, ale nie mogę tak, jak wiem. Więc wyjeżdżamy, mój stary, otwórz okno, weź do koszyka piknik i parę butelek absyntu. Nie zapomnij o czapkach ! Tam, gdzie jedziemy będzie mroźno i gorąco zarazem.

Zapyta Bóg w swym niebie
Co dałem Mu, od siebie
Wierzyłem i kochałem
I byłem tym, kim chciał bym był
I żyłem jak, chciał bym żył
I byłem, kim miałem być
Odpowiem mu od siebie
Że spłacę dług tym lepiej
Tym bardziej
Bo wiedziałem, co znaczy
Że nadziei brakowało mi
I kilku chwil, kilku dobrych chwil
Może powie, to niepotrzebne słowa
Trudno nie wierzyć w nic
Trudno nie wierzyć w nic
Trudno nie wierzyć w nic
Trudno nie wierzyć w nic
Zapyta Bóg w swym niebie
Jak spłacę dług
Ja nie wiem
Wierzyłem i kochałem
I byłem, tym kim chciał bym był
Trudno nie wierzyć w nic
Trudno nie wierzyć w nic

Hej słowiki a może saławi, saławi…

Krzysieńku, słowiku, czemu nie wróciłeś do gniazda? Wspomnienia, wspomnienia i żal, czemu młodość tak szybko mija, czemu życie tak szybko odchodzi? No, może w sercu jeszcze maj, ale reszta – ech ! Nasze najdroższe wspomnienia cudownych lat bezgrzesznych na zawsze związane z tymi przepięknymi piosenkami. Dziękuję za uśmiech i łzę ! Pozdrawiam wspominaczy!! /komentarz  na Yt 7 lat temu /.

W Studium Nauczycielskim znalazłam w jakimś czasopiśmie nuty z tekstem do pieśni  „Słowiki, słowiki, uciszcie swój śpiew” –  oczywiście na głosy. Cudo. Treść też jest wzruszająca.
Jak zwykle później, po latach dotarło do mnie, że skoro kompozytorem i autorem słów byli Rosjanie to słowiki miały uciszyć głos, aby  żołnierze radzieccy mogli przespać się w okopach i  wypoczęci mogli dalej walczyć z Polakami.
Ale przecież słowiki mogły przeszkadzać w nocy każdemu żołnierzowi, i na każdym froncie, w różnych okresach potyczek wojennych.
Póki co, myślałam, jak muzyk. Pieśń urzekła mnie i zapragnęłam ją włączyć kiedyś do repertuaru chóru wtedy, kiedy zostanę nauczycielem wychowania muzycznego. To było takie moje małe zobowiązanie.
Tu wykonanie oryginalne chóru Aleksandrowa, jeszcze wtedy Chóru Armii Czerwonej.  /Teresa Czajkowska/

Ciekawostka: słyszałem historie tej pięknej piosenki….prośba, aby słowiki za głośno nie śpiewały, aby nie obudzić zmęczonych żołnierzy po walce. Otóż Sołodow Siedoj za ten tekst wylądował w lagrze karnym……jako wróg narodu.

Nikt mi tego nie powiedział, może już nie pamiętam… ?

Świecąca tarcza zegarka błyszczała w ciemnościach jak miniaturowe, ukryte słońce. Była czwarta rano. Wyciągnąłem się, żeby znowu usnąć, ale nie mogłem. Długo leżałem, przyglądając się sufitowi, po którym w regularnych odstępach przebiegały czerwone błyski świetlnej reklamy z restauracji na przeciwko. Czułem w sobie pustkę i nie wiedziałem, dlaczego.

Wstałem i zacząłem się ubierać. Trzeba być niezależnym. Nie można przywiązywać się do niczego, co należy do tego świata. Nie zamknąłem drzwi. Przecież tu jeszcze wrócę. Wróciłem o ósmej, szedłem o chłodzie poranka, latarnie jeszcze świeciły. Poczułem się odprężony i trzeźwy. Przeciągnąłem się. Noc minęła. Razem z nią wieloznaczność ciemności.

Czasami jest tak, że brzmi to inaczej.

Potem, gdy to się skończy, już nic nie będzie takie samo

Bardzo dużo czytam  ostatnio o plebiscycie na Śląsku – w 1921 roku. Mija od tego wydarzenia 100 lat. Jakie mam poglądy w tej kwestii ? Jakie ma każdy zdrowomyślący  Ślązak. Najpierw okupacja niemiecka, ale to nie była okupacja. Niemcy niczego nie niszczyli, nie rozkradali. Śląsk zniszczyli ruscy, potem pseudopolscy komuniści. PiS jest najlepszym powojennym i uczciwym rządem, ale kończą się zasoby węgla, kopalnie doprowadzone do majątkowej ruiny będą zamykane.

Czy tak być musi ? Może są inne wyjścia ? I dlaczego nasza śląsko godka nie może uzyskać prawa języka mniejszości narodowej ? Dlaczego po II wojnie zabrano nam autonomię ?

Wiemy wszyscy, co jest złe, ale nikt od 1945 r. nie potrafi tego zmienić ! W czasie najbliższego Spisu Powszechnego wskazujmy na naszą śląską narodowość !

NIECH ŻYJE GÓRNY ŚLĄSK !!!!

Fto ty jeześ ?

Cz2yś ty Polok? Jo Polokiym,
Ale żech tyż je Ślązokiym!
Kaj ty miyszkosz? Tu na Ślonsku,
Na tym piyknym Polski konsku!
Czym je Polska? Mą Ojczyzną!
A kim Śląsk? Je Ojcowizną!
Przajesz Polsce? Toć, że przaja!
A Śląskowi? On Mo raja
Piyrszo, on je dycki piyrszy,
Najważniejszy, nojpiykniyjszy!
Skąd się Śląsk  wziął?                                         Wzion sie z tchnienia
Ponboczkowego stworzynia!
Jaką godką godosz? Godom
Naszą piykną polską mową,

Ale tyż fest – fest sie starom
Godać ślonską godkom, gwarom!
Dbosz o gwara? Chca by była,
Żeby nigdy niy zginyła,
Bo Slązoki to niy gynsi!
Niych sie nom Ślonzokom szczynści!3

Co jedzom Ślonzoki ?