Szczęśliwego Nowego Roku

sylwester52b6adc56285a_oU mnie szesnasta dziesięć. Sylwester. My jak co roku w domu, z wnukami: Oliwką i Patrykiem. Z  Różyczką widzieliśmy się wczoraj, to były jej pierwsze urodziny. Żadnych podsumowań, wspomnień i postanowień. W nowy kalendarz przepisałem ważne terminy, urodziny i godziny spotkań, aby nie zapomnieć.           Spokój,  cisza,  równowaga.   Jest dobrze. Czegóż chcieć więcej ? 

Więc Ci życzę wszystkiego, co najlepsze.  Baw się dobrze w Sylwestrową Noc i przywitaj Nowy dzień i  Nowy rok z uśmiechem. Marzenia się spełniają częściej, niż ci się wydaje. Niech się spełni to, o czym marzysz  i  to, o co prosisz. Ja się cieszę z tego co mam, zrób to samo. Przecież zawsze może być gorzej, nieprawdaż ? Swoje  życie lubię, nawet bardzo.  Wiem, że będzie lepiej.  Niech  strzelają korki od szampana, petardy i fajerwerki,  niech ci wzrośnie ciśnienie, byle nie za bardzo. Często jutro wygląda  tak, jak w piosence ABBY . Ale dziś będzie inaczej.  Niech żyje Nowy Rok, niech żyje Polska, i niech my żyjemy !

Piszę do was

JanimagesPiszę do was, dzieci, że dostępujecie odpuszczenia grzechów ze względu na Jego imię. Piszę do was, ojcowie, że poznaliście Tego, który jest od początku. Piszę do was, młodzi, że zwyciężyliście Złego. Napisałem do was, dzieci, że znacie Ojca, napisałem do was, ojcowie, że poznaliście Tego, który jest od początku, napisałem do was, młodzi, że jesteście mocni i że nauka Boża trwa w was, i zwyciężyliście Złego. Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie! Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata. Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki.

(1 J 2,12-17)

85. urodziny o. Leona Knabita OSB

knabit1394548881O. Leon Knabit, benedyktyn z Tyńca 26 grudnia obchodzi swoje 85-te urodziny. „Jest to człowiek zakochany w Panu Bogu i w ludziach. Widziałem to wiele razy” – mówi Paweł Zuchniewicz, autor biografii zakonnika.
Gromkie „Sto lat” zaśpiewały dostojnemu Jubilatowi dzieci z tynieckiego przedszkola. Był też tort. Na facebookowym profilu o. Leona Knabita OSB można zobaczyć filmik z tej uroczystości. Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec oraz portal „Poważne sprawy – poważne odpowiedzi” przygotują z tej okazji m.in. specjalną serię jubileuszowych kubków.
Natomiast z okazji jubileuszu benedyktyna wydawnictwo Znak przygotowało jego biografię zatytułowaną „Zakochany mnich”. „Jest to człowiek rzeczywiście zakochany. Zakochany w Panu Bogu i zakochany w ludziach. Widziałem to wiele razy” – mówi Paweł Zuchniewicz, autor biografii.
„Ludzie po prostu do ojca Leona garną się. Można nawet powiedzieć, że kleją się do niego, bo widzą ogromną akceptację, ogromną mądrość, a jednocześnie wielkie doświadczenie. Widzą w nim przyjaciela, który pokaże im kierunek, który nie będzie niczego narzucał, ale który rzeczywiście dobrze im życzy, bo pokaże im prawdę. To jest duża rzecz” – dodaje Zuchniewicz. Czytaj dalej

Życzenia świąteczne

Jeszcze raz życzenia , które dostałem od państwa Wojciecha i Elżbiety Dindorfów. Przekazuję je wszystkim dobrym ludziom, za zgodą Profesora.

choinkaimages

Życzenia

Życzymy Wam, Świąt Wesołych
Wrażeń najmilszych, niebios łaski
Niech smacznym jadłem kuszą stoły
Niech drzewko oczy pieści blaskiem
Niech pod choinką nie zabraknie
Tego, co spełni Twe marzenia.

Też, czego dziś najbardziej łakniesz

Serca, Uśmiechu, Przytulenia

!! Wesołych Świąt !!

Na Boże Narodzenie

Wiersz autorstwa profesora Wojciecha Dindorfa, nowy i opublikowany po raz pierwszy na mojej stronie. To najlepsze życzenia dla wszystkich moich czytelników, których w tym miejscu serdecznie pozdrawiam… A  wszystkim uczniom moim i nie moim – ten wiersz szczególnie polecam !  

428                                                                                                                                                     Boże Narodzenie 2014
♪♪♪♪
refleksja staruszka
Kolejny grudzień, znowu święta
Więcej się kwęka, mniej pamięta
Częściej się szuka, niż znajduje
Więcej wspomina, mniej planuje
Mocniej się kaszle, słabiej słyszy
W ogóle to się ledwo dyszy.

I dobrze gdy przyjadą młodzi
Z nimi radośniej dzień przechodzi
Oni przyszłości są nadzieją
Patrzysz jak się do siebie śmieją
Jak na keybordach sprawnie piszą
Jak nic – co wokół nich – nie słyszą
Jak stale łomot mają w uszach
Łomot co wszystko im zagłusza
Mają Laptopy – tam gdzie trzeba
(Rzecz potrzebniejsza im od chleba)
Klikają w pliki jak najęci
You-tube czy face-book – to ich kręci
I marzy tylko on i ona
By nowy model mieć Smartphona.
i bywa, że
Tata da z pensji, Babcia z renty
Wtedy Mikołaj, fiński „święty”
Taki gadżecik wręczyć musi
Spełniając expectation wnusi.

* * * * * * * * * * * * *
Następny raz się zobaczcie
Gdy minie rok – jak Bóg pozwoli
Opłatkiem znów się podzielicie….
….Chyba, że Skype ich zadowoli.

Czytaj dalej

Na zielonych światłach

zieloneimagesOstatni piątek w szkole. Potem już Boże Narodzenie, Nowy Rok i Święto Trzech Króli. W Gliwicach świąteczne życzenia – od  Dyrektora usłyszałem wiele ciepłych słów i pochwałę, która  dla mnie wiele znaczy. Życzenia pani księgowej, dla pań  z dyrekcji, sekretariatu, od świetnych nauczycieli i  wielu sympatycznych uczniów.   A potem powrót do Knurowa – cały czas miałem zielone światła ! Nigdy mi się to jeszcze nie zdarzyło – rano wyjeżdżam o siódmej i jestem w szkole za dwadzieścia ósma. Po południu wyjazd  po piętnastej- jeżeli uda się być  w domu po szesnastej,  to się cieszę. Korki, światła, światła czerwone i sznur samochodów. A teraz byłem w domu w ciągu dwudziestu minut ! Rewelacja ! Jeszcze w czasie jazdy telefon z Dębieńska – życzenia od Urszulki i życzenia dla dyrektora i wszystkich nauczycieli. Ciągle o mnie pamiętają,  ja o nich też nie zapominam. W potem wjazd na parking knurowskiego LO.  Zablokowałem wyjazd samochodu pani Dyrektor – nie było gdzie stanąć. Nigdy tak nie robię, ale przecież to tylko chwila… Wpisać oceny 1c –  a tu od progu życzenia uczniów z opłatkiem i pytanie, czy mogą moją osobę sparodiować w skeczu podczas studniówki ? Jasne, drogie dzieci, bawcie się dobrze. Życzenia ciepłe i serdeczne pani Dyrektor i jej prawej ręki ,a także  najmilszej pani z sekretariatu, nauczycieli, pani Danusi i Małgosi i wiele innych, których już nie pamiętam. Z chwili zrobiło się  co najmniej pół godziny. W końcu wychodzę, za mną pani Dyrektor. Zdążyłem wycofać samochód – i znowu mi się udało . Kolejne zielone światło. Cały dzień był udany a na zielono zakończył się późnym wieczorem – poślizgiem na trawie – mokrej i zielonej oczywiście.  Pozbierałem się jakoś a moje dziewczyny pociągnęły smycze i… w świetnym nastroju  wróciliśmy do domu.

Czym zasłużyłem na taki dobry dzień ? Czasami cuda się zdarzają. Tobie też takich dni życzę wielu –  na Boże Narodzenie, a także i potem. Bądźmy szczęśliwi.. Bóg się rodzi – więc się  trzymaj  i  bądź dobra dla ludzi.

Kupię czas. Czas tanio sprzedam

czas1306339706_by_LonginLo_600Nie myśl, że powiem zaraz, że nie mam czasu i ciągle tak dużo pracy.  Każdy z nas może powiedzieć to samo. Wczoraj, dziś i nazajutrz. Porządki, remonty, zakupy…

Obaj wiemy, że nie o to chodzi na Boże Narodzenie. O coś zupełnie innego. Wiemy, ale robimy to samo i tak samo każdego roku. Dziś wieczór jest ciepły. Na Starym Cmentarzu młodzież głośno odbywa wieczorne spotkanie. Na ulicy dwóch młodych ludzi paliło marihuanę. Kiedy patrzyłem na nich byli oburzeni, że patrzę. Moja ulica jest pusta. Ludzie w swoich domach pracują i przygotowują się do Świąt. W naszym mieszkaniu też jest ładniej, czyściej i jakoś inaczej. Na parterze otwiera się sklep „Schody do mody” z używaną odzieżą. Na podwórzu posprzątałem stosy śmieci nagromadzonych  przy wyrzucaniu rzeczy niepotrzebnych, podczas wietrzenia szaf i wywalania książek, których nikt już nie czyta. Jestem bardzo spokojny, wręcz flegmatyczny w ostatnim czasie. Na targu ruch jak w każdą  sobotę. Teraz w oknach palą się światła, ludzie żyją. Kiedyś w ‚Przekroju”, dawno temu, gdy była to gazeta na stole moich rodziców kupowana i czytana  z wielkim pietyzmem  /krzyżówki były moją pasją, takich nie było nigdzie indziej/, przeczytałem opowiadanie o diable, który wieczorem podnosił dachy domów i mieszkań i zaglądał, co ludzie w nich robią. Wrażenia były rozmaite. Gdy w oknie pali się światło, może tam być radość  ale i kłótnia, alkoholowa libacja albo oglądany w milczeniu telewizor. Najbliżsi nie mają sobie nic do powiedzenia.

Wróciłem do domu. Tu zawsze jest ciepło. Śpiewa Edith Piaff.  Mam małą gorączkę i boli trochę gardło. To przejdzie, jak wszystko.  A co zostanie ? To,  co myślisz i w co wierzysz.  Wszystkim brakuje czasu.  Na targu nie było go na żadnym straganie.

Gdy ludzie mnie krytykują…

krytykaindeksMoże czasem jako chrześcijanin czujesz się odrzucony, niezrozumiany, fałszywie oceniany. Może ludzie dopisują do twoich działań intencje, których w twoim sercu nie ma. Pamiętaj, Jezus też tak miał. Jeśli wyrzucał złe duchy, „to przez Belzebuba”, jeśli mówił prawdę przed arcykapłanem, to usłyszał, że „bluźni”, źle zrobił, że uzdrowił w szabat, itd. Jednak dziś, gdy wspominamy te wydarzenia, widzimy je w prawdzie. Wiemy, że mocą Bożą wyrzucał złe duchy, prawdę mówił przed arcykapłanem, że dobrze zrobił, uzdrawiając w szabat. Krótko mówiąc, dziś wiemy, że Jezus postępował tak, jak należało postępować. Tak już jest, że prawda sama się obroni. Najmniej powinniśmy się przejmować tym, co powiedzą o nas ludzie. Trzeba nam myśleć o tym, jak oceni nas Bóg, bo tylko On wie, co każdy z nas ma w sercu, jaka jest prawda o nas. Jak zgrabnie ujął to św. Paweł: „Mnie zaś najmniej zależy na tym, czy będąc osądzony przez was, czy przez jakikolwiek trybunał ludzki. (…) Pan jest moim sędzią”.

Ireneusz Krosny

Kto ma uszy, niechaj słucha !

uszy1312400052_by_dziedziolq_600Wykrzyknik czy – według mądrości Wikipedii – „znak wykrzyknienia”, stosowany jest na końcu zdania lub wyrażenia wtedy, gdy trzeba podkreślić siłę wypowiedzi. Stosowany bywa przy zawołaniach, okrzykach, rozkazach, życzeniach, ostrzeżeniach, wyrazach dźwiękonaśladowczych oraz służy do zwrócenia uwagi czytelnika na coś szczególnie istotnego”. No właśnie, co takiego istotnego może być w zawołaniu: „Kto ma uszy, niechaj słucha!”, że zakończono je aż wykrzyknikiem. Czyż nie każdy ma uszy? I czy nie jest to tożsame z tym, że słucha? Prawie każdy człowiek słyszy czy chce, czy nie chce; słyszy i tak. Otóż jest różnica między słuchaniem i słyszeniem – to pierwsze jest związane z aktywnością człowieka, to drugie sugeruje raczej bierność. Wszyscy, którzy mają uszy, coś słyszą, to prawda, ale tylko ci, którzy mają uszy do słuchania, są w stanie słuchać naprawdę.