Błąd paralaksy

Błąd paralaksy w fizyce oznacza błąd złego patrzenia. Na przykład gdy patrzymy na podziałkę wagi /wskazówkową/ lub amperomierza, woltomierza itp. pod kątem innym niż 90 stopni, widzimy błędny odczyt, fałszywy w stosunku do rzeczywistego.
W ostatnich tygodniach widziałem wszystko, co dzieje się wokół mnie: w pracy, w domu i na ulicy trochę /?/ inaczej niż do tej pory. To znaczy bardziej ostro, bardziej krytycznie ale czy bardziej obiektywnie ? Właśnie nie jestem tego pewien i zastanawiam się czy nie popełniam tego samego błędu, który w fizyce nazywamy błędem paralaksy ?
Widzę w swoich szkołach, że uczniowie mało lub prawie w ogóle nie uczą się, przychodzą na lekcje nieprzygotowani. Te wszystkie moje wysiłki aby zrozumieli, drobiazgowe tłumaczenia zjawisk przy pomocy dziecinnych porównań – wszystko idzie na marne, na kolejnych lekcjach nie pamiętają wiele z tego, nie odrabiają zadań domowych. Czy oni nie potrzebują się uczyć, bo i tak wiedzą, że ukończą szkołę, że teraz nie stawia się prawie w ogóle ocen niedostatecznych na koniec semestru i na koniec roku ? Aby pozyskać wielu nowych uczniów moje szkoły prowadzą szeroką akcję reklamową, rozdają gadżety z logiem szkoły, drukują foldery i urządzają dni otwarte, by przekonać rodziców i ich dzieci do wyboru tej, a nie innej szkoły. Czy nie wystarczy, jak było to dawniej, że szkoła miała dobry poziom nauczania i znakomitych nauczycieli i nie potrzebowała reklamy ? Teraz potrzebne są zachęty o dobrej atmosferze w szkole, filmy reklamowe, teledyski i dyplomy laureatów konkursów. Czy tak być powinno, czy dobre szkoły w Polsce i na świecie reklamą pozyskują „klientów” a szkoła jest „firmą”, której dobra działalność mierzona jest liczbą uczniów – zadowolonych bo kończących szkołę bez wysiłku i bez wielkiego nakładu pracy ?
Na ulicach mojego miasta widzę zmęczonych przechodniów, biednych i poszukujących pracy albo najtańszych produktów w sklepach. W telewizji i podczas moich rozmów z młodzieżą, najszczęśliwsi z nich to ci, którzy znaleźli stałą pracę i nie są bezrobotni. Knurów, czyli mój Knurów / niektórzy mylnie nazywają go „Starym”/ jest pusty na ulicach rano i po godzinie siedemnastej. Teraz kiedy są ferie, nie ma też uczniów idących do szkoły. To miasto ciche, senne i prawie bez życia.
Czy ja rzeczywiście widzę zjawiska prawdziwie czy też nazbyt pesymistycznie ? Czy może ta mroczność o poranku i po południu prowadzi do sennej i smutnej refleksji ? W takim razie to jest błąd paralaksy…

elvisimagesNa koniec ciepła piosenka – Elvisa Presleya – w sam raz na zimowy nastrój. Jak zawsze – dla mojej żony i dla ciebie

Always On My Mind

Zawsze byłaś w moich myślach

Może nie traktowałem cię
Tak dobrze jak powinienem

Może nie mówiłem, że cię kocham
Tak często jak mogłem

Tyle rzeczy powinienem powiedzieć i zrobić
Ale jakoś nigdy nie było czasu

Ale zawsze byłaś w moich myślach
Zawsze byłaś w moich myślach

Może nie trzymałem cię w ramionach
Kiedy czułaś się samotna

I chyba nigdy ci nie powiedziałem
Że jestem bardzo szczęśliwy, że należysz do mnie

Jeżeli kiedykolwiek czułaś, że nie jesteś dla mnie najważniejsza
Wybacz – bylem ślepy

Ale zawsze byłaś w moich myślach
Zawsze byłaś w moich myślach

Powiedz mi, powiedz ze twoja miłość nie umarła
Daj mi, daj mi jeszcze jedna szansę
A już cię nie zawiodę

Tyle rzeczy powinienem powiedzieć i zrobić
Ale jakoś nigdy nie było czasu

Ale zawsze byłaś w moich myślach
Zawsze byłaś w moich myślach

Zawsze byłaś w moich myślach

Może nie traktowałem cię
Tak dobrze jak powinienem

Może nie mówiłem, że cię kocham
Tak często jak mogłem

Może nie trzymałem cię w ramionach
Kiedy czułaś się samotna

I chyba nigdy ci nie powiedziałem
Że jestem bardzo szczęśliwy, że należysz do mnie

Może nie traktowałem cię
Tak dobrze jak powinienem

Zawsze byłaś w moich myślach
Tak dobrze jak powinienem