Nasza droga do Mandżurii, pamiętasz ?

Na wzgórzach Mandżurii (tytuł oryginalny На сопках Маньчжурии – Na sopkach Mandżurii) – nastrojowy walc rosyjski, skomponowany w latach 1906 – 1907 przez rosyjskiego dyrygenta i kompozytora Ilię Szatrowa do tekstu S.Pietrowa.

Tekst utworu nawiązuje do bitwy pod Mukdenem, rozegranej w okresie wojny rosyjsko-japońskiej. W bitwie tej, odbywającej się na przełomie lutego i marca 1905 roku, obydwie strony poniosły ogromne straty (Rosjanie: 89 tys. spośród 330 tys. żołnierzy, Japończycy 71 tys. spośród 270 tys. żołnierzy). Bitwa rozegrała się na pofalowanym terenie w pobliżu miasta Mukden w Mandżurii (na wzgórzach Mandżurii). Mimo ogromnego poświęcenia rosyjskich żołnierzy bitwa zakończyła się klęską Rosjan na skutek nieudolnego kierowania nią przez dowódcę wojsk rosyjskich, gen. A.N. Kuropatkina.

WALCA TEGO NIE TAŃCZY SIĘ NIGDY, jest epitafium dla dziesiątków tysięcy poległych w bitwie pod Mukdenem, w której brali udział Polacy wcieleni do wojsk rosyjskich i również spoczywający na wzgórzach tej krainy .Utwór ten w Rosji carskiej był uważany jako nieoficjalny hymn.

Ten walc jest bardzo znany i należy do klasyki światowej. Śpiewa go też Andrzej Rosiewicz, ale już z bardzo zabawnym  tekstem. Czemu mi się dziś przypomniał ? Nie wiem, lubię go słuchać bardziej, niż Wiadomości TVP. Przykucnąłem właśnie na jednym z mandżurskich wzgórz. Wieje wiatr, słońce świeci słabo. Nie ma tu już śladów po tamtej bitwie. Nie ma demonstracji o chęci zabijania małych dzieci, szpitali z umierającymi na koronawirusa, kłamców, złodziei, walczących z kościołem i szargającym jego imię.

Jest cisza, wieje wiatr i nawet ciebie już tu nie ma. Trzeba wracać.

 

Droga do zapomnienia – The Railway Man – Eric Lomax

Wczoraj widziałem ten film i nie byłbym sobą, gdybym nie zachwycił się wierszem, który bohater mówił leżąc na podłodze. Po poszukiwaniach jego słów i nazwiska autora dowiedziałem się, że twórcą poezji jest sam Eric Lomax, autor powieści. Odważyłem się ten fragment przetłumaczyć, poprawiając niektóre próby internetowe. Poniżej zamieszczam oryginał – dla filologów rzecz jasna.

Oto czas się zaczyna, bije pierwsza godzina

Rosa ziemię spowija, drugą zegar wybija

Drzewo rosę wypije, trzecia godzina bije

Drzewo w drzwi się zamienia, cztery brzmią uderzenia

Teraz człowiek się rodzi –  to już piąta dochodzi

Nie trać godzin ni minut ni dni –  stoję, pukam do własnych twych drzwi.

At the beginning of time the clock struck one
Then dropped the dew and the clock struck two
From the dew grew a tree and the clock struck three
The tree made a door and the clock struck four
Man came alive and the clock struck five
Count not, waste not the years on the clock
Behold I stand at the door and knock.

Uwierz Polsko

Na ulicach głupie kobiety chcą zabijać swoje nienarodzone dzieci. One tych dzieci nie stworzyły, to Bóg daje życie i tylko Bóg może życie zabrać. Niszczone są kościoły i profanowane krzyże i pomniki. Głupie kobiety na ulicach używają obraźliwych i ordynarnych słów. Do tego szerzy się epidemia, jest coraz więcej zarażeń i coraz więcej osób  na tę chorobę umiera .

Mimo wszystko wierzę i wierzyć będę: w Boga, w ludzi, w miłość, w dobroć i w poświęcenie. Chcę śpiewać razem ze wspaniałymi dziewczętami z Sanoka – Uwierz Polsko.

Bóg się mamo nie pomylił !

Ja, który nigdy nie powiem mama, ja, który nigdy nie zawołam tata, ja, który pozostanę dzieckiem tylko wzrokiem powiem wam dziękuję. W twoich ramionach mamo, czuję się bezpiecznie, a jeśli jestem zbyt ciężki, to połóż mnie na ziemi Bóg się mamo nie pomylił – narodziłem się z miłości. Bóg się mamo nie pomylił – narodziłem się z miłości. Ty, która myślałaś o mnie pięknie, później pytałaś się kim będę, w twoich oczach widziałem smutek, zagubienie, ale później zwyciężyła miłość, mamo. I wiedziałaś, że musisz dać więcej miłości, przycisnęłaś mnie do serca i obdarzyłaś pocałunkiem, którego nie otrzyma inne dziecko. Bóg się mamo nie pomylił – narodziłem się z miłości. Bóg się mamo nie pomylił – narodziłem się z miłości. Ty jesteś moją przyjaciółką mamo, ty kochasz tak jak kocha Bóg. Nie potrafię mówić, ale ty słuchaj mojego serca, które bije tylko dla ciebie, przede wszystkim dla ciebie mamo. Bóg się mamo nie pomylił – narodziłem się z miłości. Bóg się mamo nie pomylił – narodziłem się z miłości.

Powrót zza Brynicy

Jestem w domu po operacji, chodzę o kulach i czekam na turnus rehabilitacyjny. Nic nie wiem – kiedy, dokąd i na jak długo ? Czekać i mieć nadzieję. W mojej szkole od poniedziałku nauczanie zdalne, na ulice i do sklepów strach wychodzić przy tak szalejącej pandemii.

Zostaje literatura, muzyka i nade wszystko modlitwa. Z pobytu w szpitalu mam bardzo dobre zdanie o pracy salowych, ratowników medycznych, pielęgniarek i lekarzy. Szpital jest czysty, dobrze zorganizowany i działa sprawnie.

Po ciężkich dniach i tygodniach w pracy,  po  bezsennych nocach i trudnych momentach. W sobotni wieczór, kiedy nareszcie oddech ciepłej jesieni, spacer po dywanie opadłych  liści kasztanowca i nie tylko…Tobie tę piosenkę poświęcam…