Gdy ludzie mnie krytykują…

krytykaindeksMoże czasem jako chrześcijanin czujesz się odrzucony, niezrozumiany, fałszywie oceniany. Może ludzie dopisują do twoich działań intencje, których w twoim sercu nie ma. Pamiętaj, Jezus też tak miał. Jeśli wyrzucał złe duchy, „to przez Belzebuba”, jeśli mówił prawdę przed arcykapłanem, to usłyszał, że „bluźni”, źle zrobił, że uzdrowił w szabat, itd. Jednak dziś, gdy wspominamy te wydarzenia, widzimy je w prawdzie. Wiemy, że mocą Bożą wyrzucał złe duchy, prawdę mówił przed arcykapłanem, że dobrze zrobił, uzdrawiając w szabat. Krótko mówiąc, dziś wiemy, że Jezus postępował tak, jak należało postępować. Tak już jest, że prawda sama się obroni. Najmniej powinniśmy się przejmować tym, co powiedzą o nas ludzie. Trzeba nam myśleć o tym, jak oceni nas Bóg, bo tylko On wie, co każdy z nas ma w sercu, jaka jest prawda o nas. Jak zgrabnie ujął to św. Paweł: „Mnie zaś najmniej zależy na tym, czy będąc osądzony przez was, czy przez jakikolwiek trybunał ludzki. (…) Pan jest moim sędzią”.

Ireneusz Krosny