Hop, hop – w wiosny szklankę !

Tak ciepło, tak słońce zza chmur, tak kałuże wysychają, tak stare kości ruszać się pragną – do tańca – do walca – do zorby…

A jeżeli już tańczyć – to na całego  !

/ mój wuefista w liceum mawiał: „jak się puszczać, to na całego, gdy spadałem z drabinki../

To  hop, skaczmy w wiosnę, no to zorba …