Jutro wyjeżdżamy

Od kilku dni w nocy były burze z piorunami. Tu i ówdzie pozalewało ulice i piwnice. W ciągu dnia temperatura podnosi się do prawie trzydziestu stopni. Jest parno, duszno, za mało tlenu, by swobodnie oddychać. Jutro zmieniamy miejsce pobytu na dwa tygodnie. Dwa tygodnie w Polsce, dwa tygodnie w Karkonoszach.

Może nie traktowałem cię
Tak dobrze jak powinienem

Może nie mówiłem, że cię kocham
Tak często jak mogłem

Tyle rzeczy powinienem powiedzieć i zrobić
Ale jakoś nigdy nie było czasu

Ale zawsze byłaś w moich myślach
Zawsze byłaś w moich myślach

Może nie trzymałem cię w ramionach
Kiedy czułaś się samotna

I chyba nigdy ci nie powiedziałem
Że jestem bardzo szczęśliwy, że należysz do mnie

Jeżeli kiedykolwiek czułaś, że nie jesteś dla mnie najważniejsza
Wybacz – bylem ślepy

Ale zawsze byłaś w moich myślach
Zawsze byłaś w moich myślach