Na nartach

     Na nartach nie jeżdżę. Kiedyś próbowałem, nie wyszło. Siedzę i patrzę za okno. Są góry, jest śnieg. Tu jest taka cisza, ciepło i przytulna atmosfera dwojga staruszków. Są bardzo dobrzy dla siebie i dla nas. Dobrze nam tu być. Gdy dziś odjeżdżaliśmy, Piotr pokazał mi książkę z objawieniami Boga Ojca. Bóg przekazał je pewnej zakonnicy. Inność tych objawień polega na tym, że to objawienia Ojca, a nie syna i nie jego matki. Objawień Matki Bożej jest na świecie najwięcej.

         Przejrzałem ją, ale nie wywarła na mnie specjalnego wrażenia. Wszystko co było tam napisane, to znam ja i każdy wierzący chrześcijanin. Przeczytaj ją sama, to wyrobisz sobie o niej zdanie. Na pewno jest inna niż wszystkie dotąd mi znane.

        Ale ja nie o tym, nie tylko o tym. Funia i Zuzia miały wspaniały wybieg po śniegu. Teren ogrodzony, były bezpieczne. Tak się zmachały, że śpią teraz i nie mają ochoty na kolację.  My też byliśmy szczęśliwi w tym domu. Absolutna cisza, rozmowy przy stole, odrobina dobrego alkoholu. Wróciliśmy w dobrym nastroju. Jutro czeka mnie niezbyt bezpieczny zabieg pod narkozą.

      Jeżeli przeżyję, dam znać.

Jak wygląda Bóg Ojciec? Jedyne objawienie Boga Ojca uznane przez Kościół za autentyczne. Bóg nie jest energią – to herezje. Bóg jest Osobą