Nie opuszczaj mnie, nie zostawiaj mnie…

        Dziś coś w języku francuskim. Jestem po śniadaniu, cygara nie zapaliłem, bo go nie mam. Ale kawę piję powoli, smakując każdy łyk. Patrzę na kasztanowiec za oknem. Mam dziś na 8.45, więc jeszcze trochę pobędę w domu.

       Słucham Brela. Dobrze mnie nastraja. A ciebie co nastraja ? Tego to ja już nie wiem. Wiesz tylko ty, no i Bóg oczywiście. A może komuś powiesz, kto jest blisko – co  CIEBIE  właściwie nastraja ??  To wtedy znajdzie się może jakiś stroiciel fortepianów. Najlepsze fortepiany bywają w Katowicach, blisko Pałacu Młodzieży. Tam mieszka moja Marta. Fortepian jest marki Kreuzbach Julius Leipzich.  Kupił go Kaufmann Wilhelm Adamczyk, mój dziadek, w 1942 roku w mieście Gleiwitz.

       Do tego dwa drewniane krzesła z gwintem pod spodem. Lubiliśmy dawniej się na nich kręcić, choć nie znałem jeszcze wtedy zasady zachowania krętu.

Pozostawiam Cię więc z Brelem. Wybacz, muszę dokończyć kawę…