Nie porównuj, nie obmawiaj, nie osądzaj

pokonaćimagesMogłoby się wydawać, że Piotr miał czyste intencje. Że z braterskiej troski zapytał o Jana. Ale Jezus odpowiedział mu w taki sposób, że można się doszukać intencji mniej czystych. Jan był umiłowanym uczniem Mistrza. Czy pozostali apostołowie mogli być o niego zazdrośni? Zazdrość i porównywanie się z innymi to jeden z najpowszechniejszych wirusów naszego serca. Nie ma lepszych i gorszych. Są tylko różnie obdarowani. Każdy ma na tym świecie do odegrania inną rolę. Nie lepszą i nie gorszą. Inną. Ktoś umie robić pieniądze, ktoś pisze genialną muzykę, ktoś ma serce do upośledzonych dzieci, ktoś potrafi samą swoją obecnością sprawić, że innym żyje się lepiej. Ale jest coś, do czego powołani są wszyscy bez wyjątku. Miłość. Dopóki będziemy porównywać się z innymi, nasze działania będą skażone zazdrością. Jezus mówi dzisiaj do Piotra i do każdego z nas: przestań oglądać się na innych, tylko pójdź za Mną! Bo nieważne jest, co robimy. Ważne, by to, co robimy, robić z miłości.

Adam Szewczyk