Orędzie Prezydenta

Bardzo mi się podobało, gdy usłyszałem je w telewizji. Jestem całkowicie za Prawem i Sprawiedliwością, popieram tę partię ze wszystkich sił moich. Prezydenta Andrzeja Dudę podziwiam i solidaryzuję się z nim w jego dobrych posunięciach i mądrych decyzjach. Przypadkowo spotkałem go w karczmie Rzym w Tyńcu, tuż po wyborze na funkcję prezydenta RP. Siedział ze swoimi ochroniarzami na zewnątrz, pod parasolami, podczas gdy ja czekałem na Funię i Zuzię w środku.

Oto jego słowa, jeżeli słyszałaś – to przypominam, jeżeli nie – to może przeczytasz ? Mieszkam w Knurowie, rozmawiam z różnymi ludźmi. W większości ich poglądy są komunistyczne, są za PO a przeciw PiS-owi. Wstyd mi za nich. Tacy jak oni albo nic nie rozumieją, albo po prostu to zwykła głupota, taka jak określił ją  Albert Einstein: „Są dwie rzeczy nieskończone – wszechświat i ludzka głupota. Co do tej pierwszej, to nie jestem pewien…”

Szanowni Państwo, Drodzy Rodacy,
 

24 maja 2015 roku, dwa lata temu, zostałem wybrany na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Zostałem wybrany przez Was, przez wyborców. Te minione dwa lata to okres zasadniczych zmian społecznych, politycznych i gospodarczych. Był to czas realizacji programu i zapowiedzi wyborczych – zarówno moich,  jak i całej formacji „dobrej zmiany”.

Wbrew opinii tych, którzy twierdzili, że to niemożliwe, wprowadziliśmy prodemograficzny program 500+, obniżyliśmy wiek emerytalny, z sukcesem zorganizowaliśmy Światowe Dni Młodzieży i szczyt państw NATO w Warszawie. Dziś jesteśmy krajem bezpiecznym, chronionym nie tylko przez naszą armię, ale również wojska naszych sojuszników. Dynamicznie rozwija się polska gospodarka. Jestem dumny, że jako Prezydent Rzeczypospolitej mogę swoją działalnością wspierać ekspansję polskich firm na rynkach światowych. Choć przed nami jeszcze wiele do zrobienia, po tych dwóch latach możemy optymistycznie patrzeć w przyszłość.

To, co już udało się osiągnąć, utwierdza mnie w przekonaniu, że stać nas, jako naród, na dużo więcej. 3 maja, w dzień święta Konstytucji z 1791 roku, ogłosiłem moją decyzję dotyczącą przyszłorocznego referendum, które ma na celu nakreślenie fundamentu przyszłej ustawy zasadniczej. Zwrócę się do Senatu Rzeczypospolitej by referendum to odbyło się 11 listopada 2018 roku.

Święto stulecia odzyskania niepodległości to najlepszy – moim zdaniem – dzień na określenie niezbędnych kierunków zmian ustrojowych w naszym państwie. I te kierunki po raz pierwszy w historii nakreśli całe nasze społeczeństwo. Wierzę w to głęboko, że nikt wyrażonej w referendum opinii narodu, podważał nie będzie. Późniejszą pracę uwieńczy projekt nowej Konstytucji dla Rzeczypospolitej. Niech to wspólne dzieło będzie wyrazem naszej odpowiedzialności za przyszłość narodu i naszego państwa. 

Polska potrzebuje nowej Konstytucji – potrzebuje jej, by sprawniej i skuteczniej się rozwijać, by mogła być państwem zgodnym z wolą jej obywateli, silnym, liczącym się na arenie międzynarodowej, ale jednocześnie bliskim społeczeństwu, gwarantującym obywatelom wolność i równość.

Zachęcam wszystkich do udziału w tym dziejowym zadaniu – bez względu na wyznanie, poglądy polityczne i światopogląd. Wspólnie stwórzmy naszą nową Konstytucję. Konstytucję dla Polski, dla nas wszystkich.

 
Dziękuję Państwu za uwagę.