Płynie czas

Teraz jest gorąco. Pocimy się na lekcjach, brak klimatyzacji w polskich szkołach jest normą. Kiedy fizjoterapeuta zapytał, co w moim ciele jest zdrowe – uśmiechnąłem się… Jak mu wytłumaczyć, że materia i ciało są nietrwałe, że oprócz mięśni i ścięgien jest jeszcze dusza nieśmiertelna.  Zadał mi ćwiczenia do domu.  Trawa skoszona łapie się do pyska Funi.  Polewam betonowe schody wodą z konewki.  Stare okna z 1938 roku poszły do spalenia.  Na cmentarzu już wyschło, ale nie pracują nad brukami wokół grobu.  W Krakowie jest ewakuacja, a Funia czeka na nowe futro. W domu zawirowania na wszystkich piętrach. Trzeba zachować spokój, nawet gdy wystawiane oceny są ponad poziomy. Ale najważniejsze, że jaskółka pani Danusi jest szczęśliwa. I słońce zachodzi na zachodzie.

 

bbbbimages