Pod choinką

choinkaindeksPorządki świąteczne zmierzają ku końcowi – nareszcie.  Ścierki brudne od kurzu, my od pracy, zmęczeni i pokryci perlistym potem, szlachetnym, bo od pożytku uczynionym. Choinka zdążyła już się przesuszyć i sypie się, choć to nie jej starość. Gorąco u nas, serca dużo i miłości, czego wam też życzę. Spotkałem dziś panią bardzo chorą. Oba biodra do wymiany i może operacja kręgosłupa. Zaplanowano ją leczyć w 2020 roku. Nie będę narzekał na służbę zdrowia, bo po co się denerwować ? Chciałbym umieć leczyć, mogłem zostać lekarzem albo uzdrawiać inaczej… Nie dał mi Bóg tego daru więc uczę, bo to umiem /pycha!/. Dziś pierwsze ciasto po czterech tygodniach adwentowego postu. Jakie dobre ! Ale nie obżeram się, zachowuję umiar. Znów dobrze, porządek wokół, czysto na placu i w sieni. W piwnicy piec bez zarzutu utlenia węgiel.  Węgiel znika workami całemi, a ciepło rozchodzi się po starych kościach, po starych pokojach i zatrzymuje je dopiero drewniany dach z 1938 roku. Sąsiedzi spokojni, wszędzie zgoda i pokój w sercu a nade mną niebo gwiaździste. Tak sobie myślę. Gra Burt Bacharach, zaraz go posłuchasz. Zrobiłem nareszcie porządki na biurku i wyniosłem mnóstwo książek do piwnicy. Rozdam je na OLX-ie, nie wyrzucę. Bo jak wyrzucić dwutomową „Fizykę dla samouków” z 1965 roku ? Nawet „Popioły” poszły w odstawkę, nie mam już na nie miejsca, boć ogary poszły przecież w las.  Odkryłem niedawno podręczniki do matematyki z „Oficyny Wydawniczej Pazdro”. Rewelacja ! Są definicje i twierdzenia. Z definicjami się nie dyskutuje a twierdzenia udowadnia.  Dzisiejsza młodzież nie zna definicji – konia z rzędem, gdy uczeń ci powie co to kąt, oś liczbowa nie mówiąc już o sferze… Teraz tego nie uczą w podręcznikach  „Nowej Ery”.  A Pazdro uczy ! No i odkurzyłem też Leitnera i Żakowskiego – kto to teraz czyta ?

Korci mnie temat „Piłsudski a sprawa Śląska”, bo młodzież w Naczelnika zapatrzona ślepo… Też w niego wierzyłem, wręcz ubóstwiałem, szczególnie w latach osiemdziesiątych. Do dziś mam jego gipsowe popiersie. Ale kiedy odezwały się we mnie korzenie Ślązaka,  to zacząłem go kochać mniej…  Piszę o tym dlatego, bo młodzieży chyba na lekcjach nauczyciele o tym nie mówią… Nie będę tego rozwijał przed Świętami, więc zacytuję tylko znane słowa Naczelnika :

Śląsk to stara kolonia niemiecka. Mam w d… ten cały Śląsk!”

Wraz z życzeniami, mimo wszystko i mimo wszystkich przeciwności wolnego myślenia, przesyłam ci spokój i harmonię płynącą z muzyki Bacharacha.