Przerywam milczenie

Długo nie pisałem, nieprawdaż kochanie ? Ostatni wpis jest z wigilii Bożego Narodzenia zeszłego roku… A dziś mamy już 10 marca 2020 …

Co się ze mną działo ? Powiedzmy, że chorowałem a będzie to prawda. Wszystkiego miałem dość i zwijałem się z bólu. To jeszcze nie minęło. ale zanosi się na poprawę. Musimy w to wierzyć, moja miła. Teraz trzeba już kończyć, ale wrócę tu na pewno. Wkrótce.