To był dobry dzień

Rano bez fizyki maturalnej. Jedni zrezygnowali, inni zmęczeni. Potem cudowna fizyka, która się rozszerza coraz bardziej. Mało ich, a myśleli, że znów opowiadania, a tu  niespodzianka. Nawet Niuton / to jednostka, wiem jak się Go pisze/, dał się wyprowadzić jednemu z nich / ale nie w pole /. BoeNarodyenieimagesJacy oni zdolni ! Pamiętają, przeżywają, widzą coraz więcej.. Potem jeszcze  o zjawisku fotoelektrycznym / przecież o wewnętrznym  mi nie wolno, to nie jest w programie, a o Comptonie ? – kto to jeszcze dziś pamięta?…/  Jedną ocenę poprawiłem – wspaniała dziewczyna. Teraz im było trochę nudno, ale cóż zrobić – wszystkie drogi prowadzą do … fizyki ?  Co za bzdura. Ostatniej klasy nie było. Pewnie przygotowania do Wigilii. Więc moja najlepsza młodzież zaczęła ustawiać z ławek długi stół na szkolną wigilię klasową. Ile tych wigilii !! A kiedyś, w dzieciństwie, czekaliśmy cały rok. Mama piekła karpia, którego zabił mój Tata. Patrzyliśmy , kiedy się ukaże Pierwsza Gwiazdka.. Ten zapach pieczonej ryby , a potem moczka.  Tylko Mama robiła taką. A  makówki…?!   I jeszcze kompot z gruszek ?  I ta radość, gdy coś było pod choinką ! Nie klocki Lego, nie komputer, nie gry na PS4.  Czy śpiewaliśmy kolędy ? Nie, u nas nie, ale w innych domach tak ! A były nawet całe rodziny, które muzykowały. Potem spotkanie ostatnie – konferencyjne.  A u mojej Córki – długo by opowiadać . Powrót,  późny obiad i z drugą córką do dentysty. Przed północą – ostatnie przygotowania do jutrzejszego dnia. Jutro znów dwie wigilie . I to poza Knurowem. Kiedy wreszcie będzie Ta Prawdziwa ? Czy my się nie rozmieniamy na drobne ? W marketach ? Ci handlowcy – milionowe obroty, walka o klienta. Od Wszystkich Świętych do Gwiazdki , a potem od razu Wielkanoc. I tak w koło Macieju. Ktoś znowu porównał szkołę do firmy – już nie zareagowałem, zmęczenie, mam inne sprawy na głowie – Narodzenie Dzieciątka /…/
Na koniec spacer z Funią . I czas spać. Jutro też jest dzień . To piątek. Ostatni dzień w szkole.   Potem  – IV Niedziela Adwentu

I już tak blisko. Już wkrótce narodzi się nasz Bóg