Uwaga: Niebezpieczne Miejsce

koziełektablica1Knurów,  ul. ks. Alojzego Koziełka. W kamienicy pod numerem 21 jest sklep z używaną odzieżą „Schody do Mody”, obok nowy sklepik piekarni Słowik, w którym można kupić od niedawna świeże pieczywo. Naprzeciwko,  w kamienicy pod numerem 20 mieści się mini restauracja Barbórka. Ta część Knurowa nazywana jest Starym Knurowem.  Ulica ks. Koziełka to najstarsza ulica w mieście. Dużo tu teraz biedy, nieopodal znajdują się Kolonije, slamsy Knurowa, gdzie ludzie żyją w trudnych, tak to nazwijmy, warunkach lokalowych a także bytowych. Ludzie niezbyt zasobni w portfele mogą kupić u Słowika za dwa złote bułkę, kołoczyk a ostatnio także Chleb Szefa, bardzo dobry, jadłem go niedawno. Za kilka też złotych można się  nieźle ubrać w sklepie  „Schody do Mody”. Można tu kupić dosłownie za grosze używane ciuchy  w bardzo dobrym stanie, a nawet nowe, markowe maskotki, buty czy torebki. Sklep sprowadza też odzież używaną wprost /nie całkiem/ z USA. W Barbórce można zjeść bardzo dobre obiady, słynne w Knurowie z obfitości i znakomitego smaku. Stołują się tu nie tylko mieszkańcy Knurowa ale i goście z różnych stron kraju a nawet przyjezdni z Niemiec.

 Każdy Knurowianin, o niezbyt zasobnym portfelu, może tu coś zjeść, napić się i ubrać. I to wszystko  w jednym prawie miejscu, tak jak w marketach – Auchan czy Europa Centralna w Gliwicach albo Focus Mall w Rybniku.

Gdyby choć na chwilę  zamknąć oczy i cofnąć się w czasie, to w tym samym prawie miejscu na ulicy Kościelnej / tak się wówczas nazywała/,  moglibyśmy spotkać młodego księdza Józefa Smandzicha,   a także proboszcza Alojzego  Koziełka. Starzy Knurowianie pamiętają  zapewne, jak spacerowali razem po mojej ulicy.  Dla  ks. Smandzicha  był ksiądz  Koziełek  autorytetem i mentorem.  Prowadzili różne dysputy teologiczne i filozoficzne. Ks. Smandzich, a mój wujek /właściwie był bratem mojej babci, Anastazji Adamczyk, która wybudował w 1938 roku kamienicę, w której mieszkam i posadziła na podwórzu kasztanowiec/, radził się go przed podjęciem ważnych życiowych decyzji. Naprzeciwko domu, w którym mieszkał ks. Smandzich, w Barbórce, możemy zobaczyć obrazy i rzeźby księdza Alojzego Brzeziny. Bywał tu też czasami, tak przynajmniej pamiętam, ksiądz kanonik Alojzy Swoboda,   siostrzeniec  kardynała Bolesława Kominka.

Jest więc to miejsce szczególne – trzy firmy pomagają Knurowianom w  biednym i trudnym obecnie życiu. Mieszkało, żyło i spotykało się tu tych trzech księży, co prawda w innym czasie. Czas jednak jest rozciągliwy i może w pewnych sytuacjach płynąć wolniej  / wiedział to już Albert Einstein i wyjaśnił w swojej  Szczególnej Teorii Względności, opublikowanej w roku 1905/.  Zaś znakomity  pisarz z Żernicy Szczepan Twardoch  stosuje takie przesunięcia  w czasie w swoim „Drachu”.  Więc ja też chyba mogę ?

Myślę, że  jadąc samochodem , rowerem czy idąc piechotą tą dziwną ulicą trzeba tu bardzo uważać. Nie tylko dlatego, że chodzą tędy uczniowie  do Miejskiej Szkoły Podstawowej nr 1 im. Powstańców Śląskich, do Miejskiego Gimnazjum nr 1 im. Jana Pawła II czy do Niepublicznego Przedszkola „Światełko” im. bł. Edmunda Bojanowskiego.

TO JEST PO PROSTU NIEBEZPIECZNE MIEJSCE !