W procesji Bożego Ciała a także o tym, że Knurów jest brzydki

kolonija860891_331228200312170_1874522081_oDzisiejsze Święto, jak co roku zgromadziło wielu Knurowian. Tych wierzących. Pozostali pojechali wypocząć lub zostali w domu. Trasa wiodła przez Knurów. Niektórzy nazywają go Starym, co zawsze mnie denerwuje i to bardzo. Knurów – jeżeli chcecie go dzielić na części, to składa się z Knurowa i z Osiedli.  Ja mieszkam w Knurowie, który zaczął swoją historię od ulicy Kościelnej / obecnie ks.A.Koziełka/ oraz ulic przyległych. Za moich czasów kończył się za kinem Casino z jednej strony a granicą z Gierałtowicami z drugiej. Należał do niego zawsze Krywałd i Szczygłowice / dziś też nazywane starymi/. Procesja wiodła  ulicami Sienkiewicza, Mickiewicza, Słoniny by zakończyć się w kościele św. Cyryla i Metodego. Stojąc przy pierwszym ołtarzu na  ulicy Sienkiewicza przyglądałem się okolicy. Po raz pierwszy uderzyła mnie brzydota nie samej ulicy i domów, ale drutów elektrycznych. Betonowe słupy i druty. Od domu do domu, wzdłuż i w poprzek ulicy. Pięły się po domach we wszystkie strony i na pewno nie przypominały dzikiego wina. Elektryczne, internetowe, telefoniczne  i Bóg wie jakie jeszcze. Czy nie mogą te druty biec w ziemi zamiast szpecić knurowskie „stare miasto” ? /tylko to  określenie jestem w stanie zaakceptować, choć brzmi nieprawdopodobnie górnolotnie/. Na Osiedlu druty nie mogą biec po elewacji – a tu mogą! Stare domy i chlewiki Koloniji, zabazgrane elewacje /niech mi nikt nie mówi, że graffiti to jest sztuka !/. Brzydota pomalowanego płotu wokół boiska Concordii / przez wandali – zupełny brak reakcji Policji i plastyka miasta – jest ktoś taki???/.  Szczególnie ciekawe przywitanie dla gości wjeżdżających do Knurowa autostradą A4 – Welcome to Hell !!

Zaniedbany Knurów, moje miasto. Do tego zapuszczone trawniki, brzydkie elewacje starych kamienic, tylko nieliczne są odnowione. W Urzędzie Miasta usłyszałem opinię, że o to powinni zadbać ich właściciele. Ja należę do tej grupy – i co? Skąd mamy wziąć na to pieniądze, gdy kamienice nie są dochodowe lub ledwo „wychodzą na zero” ? Szczególnie po włączeniu do miejskiej kanalizacji –  opłaty tak wzrosły za to udogodnienie, że wszyscy tęsknimy do szamba, które wypróżniało się raz w roku za 100 zł… Przecież nie jestem przeciw miejskiej kanalizacji ale koszty są niewspółmierne do dochodów z czynszów. Dlaczego pięknie  wyglądają kamienice w Gliwicach, Rybniku, Wodzisławiu czy Katowicach ? Czy miasto inwestuje tylko w osiedla a Knurowa nie widzi? To było centrum mojego miasta, w którym mieszkałem w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Teraz zamieniło się, dzięki polityce Magistratu,  w dzielnicę nędzy i slumsów. Nie wierzę, że remont ulicy ks.Koziełka, który ma się wreszcie zacząć w najbliższych dniach zlikwiduje słupy elektryczne, przywróci blask przedwojennym kamienicom i zamiast sodowych lamp pojawią się zabytkowe latarnie z początków XX wieku.

Wiele spraw w Knurowie wymaga beamciokimagesinwestycji, naprawy i architektonicznego spojrzenia na piękno starej zabudowy. Może nowe wybory do samorządów planowane na jesień bieżącego roku wyłonią nowych ludzi, którzy zadbają o Knurów a nie o osiedla ?

Czy ktoś jeszcze w to uwierzy ?