Wieczór marcowy

Jest wspaniały wieczór, marzec, a słońce grzeje jak latem. Przez pewien czas stoję przy oknie i wyglądam w noc, potem nieco zawstydzony, bardzo cicho zaczynam szeptać słowa i zdania, które bardzo chciałbym komuś powiedzieć i dla których nikogo nie mam, oprócz Ciebie może – ale ty nie wiesz przecież, kim ja w ogóle jestem.

Ale kto to w końcu wie o kimkolwiek ?