Wielkanoc w moim kościele

110978434Uczestniczyłem w uroczystościach Wielkiego Czwartku, Piątku i Soboty w moim kościele św. Cyryla i Metodego w Knurowie. Te dni przygotowań do Świąt Wielkanocnych odbywały się po raz pierwszy za kadencji  urzędującego od  1 września 2014 roku  nowego proboszcza, ks. Mirosława Pelca. Od pierwszego dnia swojego posługiwania dał się poznać jako świetny organizator i pomysłodawca wielu remontów i nowych rozwiązań. Zaczął od odnowienia ławek u znajomego stolarza, gdzie stopniowo przywracano  starym ławkom nowy blask – i to bez pieniędzy ! Nowy proboszcz nie odziedziczył po swoim poprzedniku  wielkich funduszy, a stolarze robili swoje z nadzieją, że „jak będziesz miał, to zapłacisz”. Potem na wszystkich ławkach pojawiły się tapicerowane siedziska, niezsuwające się i łatwe do czyszczenia.  W zakrystii, a dokładnie w jej bliższej  od wejścia części,  powstała piękna, wykafelkowana łazienka, do której mają swobodny dostęp wszyscy uczestnicy nabożeństw. Poprzednio, aby załatwić swoje potrzeby, należało zejść krętymi schodami do kościelnej  kotłowni i tam przebywać  pośród ton węgla  bez możliwości  zamknięcia się od wewnątrz.

W ciągu kilku miesięcy byliśmy świadkami oczyszczenia i pomalowania kilkunastu kościelnych  figur, odnowienia klatki schodowej prowadzącej na chór, renowacji stacji drogi krzyżowej,  kapitalnego remontu  całej  instalacji elektrycznej, odnowienia  „starego”  tabernakulum i krzyża w przedsionku. Renowacji  poddany został też ogromny, wiszący w przedsionku obraz „Sąd Ostateczny” autorstwa Jana Wałacha. Zamówił go u niego tuż po wojnie budowniczy knurowskiego  kościoła ks. Alojzy Koziełek. Długo można by jeszcze wymieniać  przykłady przywracania blasku  naszej świątyni.  Wielkie zdziwienie wywołała, szczególnie u starszych parafian, rezygnacja z opłaty za rezerwację  ławek, brak ustalonych cen za  śluby, pogrzeby czy zamawiane  msze. Wszystkie określone jako „co łaska”. Ma ten nowy proboszcz wielu zwolenników, których grono znacznie wzrosło, w co wierzę, po pięknych uroczystościach Triduum  Paschalnego.  Ale ma też od początku zagorzałych  przeciwników, oburzonych  wypowiedzeniem umowy  dla „ Słodkiego Domku”, orkiestrze dętej i sklepowi  z artykułami  zielarsko-medycznymi.  Ta grupa parafian uważa, że Proboszcz likwiduje pożyteczne dla nich  podmioty gospodarcze. Od samego początku wiedziałem, że robi to dla „wyższych celów”. W miejsce uzyskanych lokali parafialnej przecież własności ma powstać Hospicjum i Dom Przedpogrzebowy. Mimo tego przeciwnicy Proboszcza  uważają, że robi to za szybko i nie liczy się z „ludzkimi interesami” tych, którym umowę wypowiedział. A to przecież nie on je wypowiada lecz robi to  Ekonom Katowickiej  Kurii .

Moje pozytywne zdanie na temat ks. Mirosława Pelca potwierdziło się, gdy brałem udział w uroczystościach Wielkiego Tygodnia. To, co obserwujemy na co dzień to działania arcybiskupa Wiktora Skworca, który systematycznie usuwa z parafii zasiedziałych w ciepłych gniazdkach proboszczów, szczególnie takich, którzy skostniali i wypaleni dbają tylko o swoje interesy, bogacąc się często kosztem powierzonych sobie parafii. Jesteśmy świadkami  takich działań w obu  knurowskich kościołach i w wielu innych w Metropolii Katowickiej.

Wieje ten świeży wiatr odnowy Chrystusowego Kościoła  od  Ojca Świętego Franciszka, 266. Papieża Kościoła Rzymskokatolickiego, pierwszego papieża z kontynentu amerykańskiego i  pierwszego jezuity, wybranego  na papieża od czasów Grzegorza XVI.

Radujmy się i weselmy, bo oto Pan  zmartwychwstał !  Niech radość zagości w naszych sercach ! Tak jak nam tego życzył wspaniały kapłan – ksiądz senior Franciszek Zając w  Wielką Sobotę.  A ksiądz Proboszcz Mirosław Pelc naprawdę do nas przybył, by parafię uczynić wielką rodziną ludzi czyniących dobro. Byśmy wszyscy  doszli do świętości.  Wypowiadam te słowa bez najmniejszego wahania i bez  żadnej wątpliwości. Ksiądz Proboszcz zakończył  Rezurekcję słowami św. Teresy Wielkiej:

„Aby dojść do nieba, trzeba się oderwać  się od ziemi”, czego sobie i Wam wszystkim serdecznie życzę.