Wrzesień już się kończy

Rozpoczęcie roku szkolnego, pierwsze lekcje z klasami pierwszymi i dwie wycieczki do Katowic na Osobliwości Świata Fizyki 2018. Tak szybko mijają dni. Porankom trudno się obudzić, wieczory chętnie zasypiają przy Dżumie Alberta Camus.

41. rocznicę ślubu spędziliśmy w Katowicach. Najpierw kawa i duże desery lodowe w  Cafe Kattowitz, potem Spektakl dla trzech aktorów Bogusława Schaeffera
w Teatrze Korez. Dziś zamiatałem podwórze. Pełno kasztanów i łupin po nich. Dzieci mają radość o poranku, kiedy ich pełno leży na ziemi. Zbieram kasztany dla Róży i Klary. W niedzielę idziemy do Teatru Ziemi Rybnickiej na Piaskowego Wilka. Wystawia Ateneum z Katowic, ale w Rybniku lepiej się to ogląda, gdy babcia Jadzia i dziadek Grzegorz są blisko. Może znów nie zapłacę mandatu za parkowanie ?

Moje dziewczyny były u fryzjera, tym razem w Gliwicach. Ale nikt ich lepiej nie czesze niż pani Iza z Krakowa, z ulicy Widłakowej…

Teraz już kończę, muszę zjeść obiad. Raczej chcę go zjeść. Potem opowiem Ci co dalej, dobrze ?